
Czasy partyzantki pod okupacją hitlerowską wcale nie były aż tak dawno…pamiętajmy -my już mamy wolność. Oni jeszcze nie zrzucili tego jarzma
Blogerzy o akcji:
freetibet – strona stworzona całkiem niedawno opisująca problem z punktu widzenia wielu blogerów
m.in.:
Lanooz – dojrzałe spojrzenie można miec nawet w wieku licealnym
Antyweb- Yahoo vs Chiny
Bartek Raciborski- długie ale szerokie i głebokie spojrzenie na problem Tybetu pod chińska okupacją
Dominik Kaznowski- post medialny jako forma sprzeciwu?
…i wielu wielu innych (wystarczy wygooglać)…a z czasem “kropla drazy kamien powoli i pozornie bezskutecznie…lecz nim minie mgnienie millenium…”- może nawet krócej…w końcu potężniejsze imperia upadały…
http://patulkaa.jogger.pl/2008/03/23/wolny-tybet-milczenie-zabija-swiat-i-tybet-po-18-marca-kolej/
http://patulkaa.jogger.pl/2008/03/18/wolny-tybet-czyli-pekin-2008-berlin-1936-milczenie-zabija/
pozdrawiam serdecznie
Tybetańskie lustro
Obserwuję tą wrzawę z uwagą, ale też z daleko posuniętą rezerwą, wynikającą ze świadomości prostego faktu: historię piszą zwycięzcy… Niestety Tybetańczycy mają pecha