Czyli moje wspomnienia z I zlotu K.L.O. im Św. Rodziny w Siedlcach na X- lecie istnienia szkoły
- Msza
- Kwiaty dla Ks. Biskupa na samym początku (1)
- Kazanie które wygłosił – jedno z ciekawszych
- Zwykle na kazaniach staram się nie ziewać ;-)
- Podziękowania rodziców- popis erudycji
- Nie, nic z tego nie pamiętam. Nic a nic.
- Podziękowania i wspomnienia
- Kolejnośc podziękowań:
- Ks. dyrektor przemawiał
- Biskup
- Ks. dyrektor
- Biskup…
- W tym momencie zacząłem podejrzewać błąd MATRIX-a…
- Kolejnośc podziękowań:
- “Medale” dla zasłuzonych dla szkoły nauczycieli, pracowników i notabli
- Największe brawa dostał konserwator szkolny
- Znany absolwentom jako “Pan Krzysio”
- Wspomnienia zaczął Ks. dyr
- Po kwadransie zacząłem ziewać
- Potem zacząłem się zastanawiać, czy nie zamierza pobić rekordu erudycyjnego Fidela Castro
- Więc zacząłem grać w WORMS-y
- Na komórce…
- Dyskretnie;-)
- Na komórce…
- Więc zacząłem grać w WORMS-y
- Potem zacząłem się zastanawiać, czy nie zamierza pobić rekordu erudycyjnego Fidela Castro
- Po kwadransie zacząłem ziewać
- Wspomnienia zaczął Ks. dyr
- Znany absolwentom jako “Pan Krzysio”
- Największe brawa dostał konserwator szkolny
- Następna była moja wychowawczyni
- Jedno z niewielu ciekawszych wystąpień
- Nie…nie miałbym nic przeciwko, gdyby próbowała pobić rekord Fidela Castro
- Niestety było krótko
- Nie…nie miałbym nic przeciwko, gdyby próbowała pobić rekord Fidela Castro
- Jedno z niewielu ciekawszych wystąpień
- Potem było kilka wspomnień o szkole związanych z nią notabli
- Na szczęście krótko…
- Między profesorką, a notablami była jeszcze jedna absolwentka szkoły
- Nie spałem…
- Ziewania też nie pamiętam
- Nie spałem…
- Między profesorką, a notablami była jeszcze jedna absolwentka szkoły
- Na szczęście krótko…
- Po wspomnieniach było przedstawienie
- Z przesłaniem jak to cudnie w takiej szkole
- Zbyt propagandowe, chociaż niezłe
- Ale fakt…było cudnie
- Zbyt propagandowe, chociaż niezłe
- Z przesłaniem jak to cudnie w takiej szkole
- Po czym wygonili nas do nowego budynku szkoły
- Byśmy poczuli duchowa jedność z uczniami
- Którzy na w-f chodzą do starego budynku oddalonego jakiś kwadrans marszu
- Padało
- Na szczęście udało nam się znaleźć samochód
- Padało
- Którzy na w-f chodzą do starego budynku oddalonego jakiś kwadrans marszu
- Byśmy poczuli duchowa jedność z uczniami
- Na miejscu byliśmy jako jedni z pierwszych
- Dostaliśmy fanty:
- Album wydany na Jubileusz szkoły…na kilku stronach nawet kolorowy
- Płytę DVD ze zdjęciami z wyjazdów i innych imprez szkolnych
- Koszulkę białą z logo szkoły i hasłem: “mój trzeźwy wybór”
- Czyli inni liceliści wybierali L.O. pod wpływem
- Niekoniecznie rodziców…;-)
- Czyli inni liceliści wybierali L.O. pod wpływem
- Dostaliśmy fanty:
- Zjedliśmy obiad
- W “Bursie”
- Taki katolicki internat…chyba
- W “Bursie”
- Pozwiedzalismy mury nowego budynku szkoły
- Z przewodnikiem
- Też się zgubliśmy
- Z przewodnikiem
- Obejrzeliśmy film wspominający lata szkolne
- Majstersztyk :-)
- Uciekaliśmy przed nauczycielką (dyskretnie)
- Zapraszającą do skromnego poczęstunku
- Niemal tuż po obiedzie w “Bursie”
- Sytnym
- Niemal tuż po obiedzie w “Bursie”
- Zapraszającą do skromnego poczęstunku
- Wpisaliśmy się do księgi pamiątkowej
- Opuściliśmy mury szkoly
- Po angielsku
- Opuściliśmy mury szkoly
- Zabralismy trochę fantów dla znajomych absolwentów
- Niektórzy poszli szykować się na bal
- ale o tym już sza…;-)
- Niektórzy poszli szykować się na bal
W skrócie:
- było warto :-)